Westworld sezon 1 (2016)

Najmroczniejsze fantazje mogą zostać urzeczywistnione bez konsekwencji. Chciałbyś? Westworld to niesamowity park rozrywki, w którym możesz zrobić wszystko, czego zapragniesz.

Disneyland – park rozrywki, pełen karuzel, kolorów, śmiechu, radości, balonów, dzieci. To miejsce, o którym marzy każdy mały człowiek na tej planecie. Marzy o nim niejeden dorosły. Disneyland to urzeczywistnienie marzeń o wspaniałej, beztroskiej zabawie. To miejsce, w którym na kilka godzin można oderwać się od rzeczywistości, przenieść się w świat fantazji. W końcu wymyślono ten park rozrywki po to, by móc bawić się i opływać w szczęście do granic możliwości. A gdyby wymyślić park rozrywki, który jest odwrotnością tego, co można poczuć w Disneylandzie?

Westworld to fantastyczne miejsce, stworzone przez dr Roberta Ford’a, na podobieństwo dzikiego wschodu. Westernowy pejzaż zapiera dech w piersiach. Nie można oderwać wzroku od cudownych prerii, pustkowia rozciągającego się jak okiem sięgnąć. Wrażenie robią góry stykające się z morzem, majestatyczne klify, ale także niepozorne, zwykłe domy. I na tym w zasadzie kończy się piękno Westworld, bo tak naprawdę jest ono piekłem na ziemi.

Oglądając serial zadawałam sobie w duchu pytanie – jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się w swoich przerażających wizjach przyszłości? Westworld wyzwala w człowieku najbardziej ciemne pobudki, budzi najgłębiej skrywane zło, potrafi obudzić w człowieku to, co najbardziej podłe i dalekie od człowieczeństwa. W Westworld można dać upust swoim chorym fantazjom. Przebywając z hostami, czyli androidami o sztucznej inteligencji, ludzie mogą zamienić się w bezwzględnych morderców, gwałcicieli, przemytników, poszukiwaczy przygód. Życzysz sobie zalać się w trupa, masz do dyspozycji tyle whiskey ile dusza zapragnie. Jeśli marzysz o tym, by spełnić swoje łóżkowe fantazje, to czeka na ciebie cała horda seksownych kurtyzan. Westworld jest światem pełnym przemocy, w którym każdy host drży o swoje życie i zdrowie tylko dlatego, że tak został zaprogramowany.

Pytaniem pozostaje to, czy to ludzkie, humanitarne, by robić z hostami co się rzewnie podoba? Czy roboty o sztucznej inteligencji nie mają własnych uczuć? Twórcy parku mogą wpływać na roboty, na ich emocje, mogą zmieniać ich relacje z innymi hostami. Nadając im ludzkie cechy, sprawiając, że są ludźmi, jednocześnie pozbawili ich człowieczeństwa. W jednym z odcinków jest mowa o tym, że u początków Westworld, hosty miały tylko podstawowe uczucia. Dopiero z czasem zaczęto wdrażać nowe, coraz bardziej złożone reakcje. Nie zmieniło to jednak podejścia twórców do ich dzieł. Uważają, że mogą uśmiercać hosty, dawać im radość, smutek, cierpienie, mogą ożywiać je, kiedy chcą, umieszczać je w innych wątkach, pisać dla nich nowe scenariusze. Jest to potworny zabieg. Każdy dzień jest dla nich taki sam, upływ czasu jest dla nich niezauważalny.

Co jednak mogłoby się stać, gdyby nie wszystko poszło po myśli twórców? Coraz większe zagłębianie się w świadomość hostów i modyfikowanie jej, powoduje zaskakujące skutki. Wydawać by się mogło, że nagle pojawia się niewiadoma usterka, która może obrócić w proch całe przedsięwzięcie. Jeden z hostów zaczyna zadawać pytania niezapisane w jego kodzie. Jedna z kobiet hostów zaczyna manipulować pracownikiem parku. To dopiero wierzchołek góry lodowej.

Wątki w serialu przeplatają się w idealnej harmonii. Widzowie są wciągani w westernowy świat Westworld. Nie można się oprzeć temu serialowi. Dwie przeciwstawne siły, piękna dobroduszna Dolores, córka farmera i mężczyzna odziany w czerń będący uosobieniem czystego zła, przyciągają się i odpychają, ich los przeplata się w przedziwnych konfiguracjach. Pośród nich istnieje wiele innych wątków, które sprawiają, że jednocześnie chciałoby się być tam, by dać upust swoim fantazjom i zmienić coś, by uwolnić hosty spod jarzma ich bogów. Westworld daje ludziom możliwość robienia różnych rzeczy bez zważania na konsekwencje, więc dla tych, którzy są gośćmi, stwarza możliwość wyśmienitej zabawy. Hosty jednak są więźniami, nie zdają sobie sprawy z tego, do jakich podłych i wyrafinowanych celów są wykorzystywane.

Westworld to trochę jak gra w Simsy, tylko z możliwością wejścia w głąb stworzonego świata. Póki informatykom udaje się sprawnie pracować i kontrolować hosty, wszystko idzie bardzo dobrze, a interes przynosi bogactwo zasilające kieszenie pracowników oraz zasoby Westworld. Wszystko zaczyna się jednak sypać, nowa narracja może nie być wystarczającym rozwiązaniem.

Anthony Hopkins w roli idealistycznego doktora Ford’a, był przerażający. Nie wyobrażam sobie nikogo na tym miejscu. Rzucał Szekspirowskimi cytatami, jednocześnie kpiąc sobie z nich wszem i wobec. Jego postać mimo zdolności, raczej nie budziła sympatii. Był zachłanny, a ponad to zapatrzony w siebie. Evan Rachel Wood w roli najstarszej hostki, poza urodą posiada również wrodzony talent aktorski. To, w jaki sposób odgrywała rolę ciepłej, oddanej Dolores było niemalże niczym w porównaniu z odważną Dolores przeżywającą przygodę życia poza rodzinnym, bezpiecznym domem. Dolores poszukiwała głębi własnego umysłu, gubiąc się we wspomnieniach z przyszłości i przyszłości. Imponujące zwroty akcji potrafią wprawić widza w zdumienie i konsternację.

Wszystko również za sprawą słodkiego, czarującego Jimmi’ego Simpson’a, który jako czarny charakter w House of Cards się sprawdził, a w Westworld miał zupełnie inne zadanie. Towarzyszył mu szalony, pozbawiony skrupułów Ben Barnes, którego dawno już nie widziałam w żadnej produkcji. Ed Harris jako Mężczyzna w Czerni został nagrodzony Złotym Saturnem[1] za najlepszą postać drugoplanową i w pełni zasługuje na oklaski. Jego postać mrozi krew w żyłach, jego intencje nie są znane, ale jedno jest pewne, gęsiej skórki można dostać. Nie można przemilczeć postaci krnąbrnej prostytutki Maeve, w którą wcieliła się Thandie Newton. Jej postępowanie okazuje się jednym z punktów zwrotnych w Westworld.

Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny

Mroczny klimat Westworld pokazuje to, nad czym rozważania nie raz ukazywały się zarówno w filmach jak i w książkach. Wszyscy boimy się przyszłości i tego czy maszyny pewnego dnia się nie zbuntują. Gdybym była androidem, też chciałabym zobaczyć, co jest na zewnątrz świata, w którym żyłam. Westworld to genialny serial zrealizowany z filmowym rozmachem, w którym pojawia się dojrzała refleksja o tym, do czego zdolni są ludzie.

Chcielibyście, żeby Westworld istniał naprawdę i obnażył wasze najgłębiej skrywane pragnienia?

Zdjęcie: Spider’s Web

[1] Nagroda filmowa przyznawana przez Academy of Science Fiction, Fantasy and Horror Films dla uhonorowania najlepszych dzieł filmowych z gatunków: science fiction, fantasy i horror.
  • Nika

    Bardzo ciekawy wpis 🙂

    recenzjebynikaa.blogspot.com

    • Angelika | myikultura.pl

      Zapraszam częściej 🙂

  • Hmmm a czy to niedawno nie było przypomnienie na HBO? Miałam chyba oglądać ten serial aby mieć własne zdanie i tak wyszło, że nie obejrzałam wcale… Teraz po tym wpisie chciałabym skonfrontować się na nowo. Zwłaszcza to co zostało napisane tutaj, a to co sama pomyśle 🙂

    • Angelika | myikultura.pl

      Było na pewno, bo jutro wchodzi nowy sezon 😀

  • ciekawy. Nigdy o tym nie slyszałam, ale chyba nie chciałabym, by ten świat istniał naprawdę.

    • Angelika | myikultura.pl

      Patrząc z punktu widzenia gościa, to taki świat daje wile możliwości do fantazji, ale dając hostom świadomość, to przykre, czuć się więźniem zależnym od tego, jak cię zaprogramują :/

  • Nie wiem czy bym chciała aby istniał ale z chęcią zobaczę

  • Jakoś nie czułam potrzeby „wgłębienia” się w to, ale dzięki Tobie z przyjemnością chce to zobaczyć. Dzięki.

  • Anna Serwatko

    cos idealnie dla mojego meza , musze mu podsunac !

  • Aldona Zakrzewska

    Ostatnio jestem w trochę mrocznym nastroju i raczej oglądam rzeczy wprowadzające w lepszy nastrój 🙂 Ale będę pamiętać Twój wpis! Gdy nabiorę ochoty na te klimaty – obejrzę z pewnością 🙂

  • Bardzo ładny i ciekawy blog 🙂

  • Czy chciałbym, żeby świat z tego serialu istniał? Zdecydowanie nie! Ale bardzo czekam na drugi sezon! 🙂