Turysta – The Tourist (2010)

Pamiętacie te czasy, kiedy każdy fan Angeliny Jolie i Johnny’ego Deppa czekał na ich wspólny film? Doczekaliśmy się. Turysta podbił moje serce. A Wasze?

Dobra, najlepszy pairing to dla mnie Angelina i Brad Pitt, ale nie ukrywam, że sama czekałam aż któryś reżyser skusi się na połączenie Angeliny i Johnny’ego. Turysta to co prawda nie jest zwalający z nóg kryminał, ale ogląda się go z ogromną przyjemnością. Domieszka komedii i romansu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, wszak Jolie i Depp na srebrnym ekranie to prawdziwa przyjemność dla oka. Umówmy się, tych dwoje mogłoby wpatrywać się w kamerę, a ludzie i tak poszliby do kina.

Amerykański turysta zostaje wplątany w sprytną intrygę. Któż jednak nie uległby tak pięknej kobiecie jak Elise. Frank wydaje się taki słodki, niewinny i wręcz naiwny, daje sie wodzić za nos, podczas gdy Elise chce wyciągnąć z ukrycia mężczyznę, z którym niegdyś łączył ją gorący romans. Przestępca jednak, wbrew przekonaniom Elise, wcale nie zamierza odsłonić się tak szybko.

W międzyczasie Elise to odrzuca, to przyciąga Franka, w międzyczasie odbywają się policyjne pościgi po włoskich uliczkach i… dachach. Wydaje się, że cały plan Elise spali na panewce, bo w międzyczasie kobieta zdołała zauroczyć się Frankiem, który tak bardzo swą osobą odstawał od świata, w którym przyszło żyć Elise.

Cóż tu dużo mówić o filmie, kiedy nie znam nikogo, kto by go nie znał. Mogę jedynie rozpływać się nad rolą Angeliny, która w każdej roli jest dla mnie zjawiskowa. Nie ma znaczenia, kogo gra. Jest piękna, pełna wdzięku i zmysłowości. Może ubrać szorty i podartą koszulkę, może ubrać żakiet i okulary czy piękną suknię balową z dekoltem – dla mnie wciąż jest tak samo cudowna. Johnny? Kiedy obejrzało się z nim już tyle produkcji, wręcz nie wypada pominąć turysty, gdzie gra takiego uroczego mężczyznę, że nie sposób się w nim nie zakochać.

Turysta to jeden z filmów, do których chętnie wracam. Jakie są Wasze wrażenia? 🙂

Zdjęcie: Tapetus.pl