Toy Story 3 (2010)

Dorosły człowiek czasem potrzebuje obejrzeć bajkę. Tak po prostu poczuć sie dzieckiem, powrócić do beztroski. Tak stało się z Toy Story 3.

Przyznaję, że tej bajki jak i poprzednich części nie widziałam nigdy wcześniej. Ta bajka jakoś zawsze wydawała mi się bardziej dla chłopców niż dla dziewczynek. Z resztą mniejsza z tym. Pewnej niedzieli zalegliśmy przed telewizorem oddając się dziecięcym rozmyślaniom.

Zabawki będące własnością przedszkola wesoło dzieliły czas ze sobą podczas nieobecności dzieci i poświęcały się maluchom gdy tylko przekraczały próg sali. Wkrótce jednak okazało się, że w przedszkolu zapanował reżim sterowany przez złośliwego i okrutnego pluszowego misia. Zabawki zaczęły być źle traktowane, wyszydzane, niszczone, więzione. Miś i jego ekipa za punkt honoru postawili sobie podporządkowanie swoim rządom wszystkich przedszkolnych zabawek. Kto nie chciał służyć misiowi, był skazany na uwięzienie.

Wydawać by się mogło, że miś był do cna zły, ale jego zachowanie miało swoje źródło. Kiedyś został porzucony przez swoją małą właścicielkę. Kiedy dotarł do domu, okazało się, że dziewczynka ma już nowe zabawki i zapomniała o swoim ukochanym misiu. Faktycznie było to smutne. Jak widać również zabawki mogą mieć swoje życie.

A jak my traktujemy zabawki? Spora część ludzi prawdopodobnie wyrzuca je na śmietnik, a co jeśli one potrzebują naszej akceptacji, miłości i tulania? Sama mam mnóstwo swoich miśków z lat dzieciństwa i nie miałabym sumienia ich wyrzucić. Będą dla potomnych 🙂

Czy Miś Tuliś przemyśli swoje zachowanie i stanie się znów dobry? Czy zabawki zdołają uciec z przedszkola i wrócić do domu do swojego właściciela?

Toy Story 3 to w zasadzie dość smutna historia o dorastaniu i zmianach, które są nieuchronne i stają się nieodłącznym elementem ludzkiej egzystencji. Wiemy, że zabawki to tylko zabawki, ale co byłoby wtedy, gdyby były żywe?

A Wy macie swoje ulubione misie?

Zdjęcie: Radioram.pl