Sekretne życie zwierzaków domowych – The Secret life of pets (2016)

Sekretne życie zwierzaków domowych – The Secret life of pets (2016)

Każdy z nas ma drugie oblicze. Sekretne życie zwierzaków domowych obnaża prawdę o tym, że po twoim wyjściu do pracy, twój pupil wcale nie jest taki grzeczny jak myślisz.

Kiedy ta słodka kulka pierwszy raz wturlała się do twojego domu, byłaś przekonana, że będzie to najbliższa twemu sercu istota. Przyjaciel na dobre i na złe, towarzysz do oglądania filmów, gotowania i zajmowania drugiej połówki ogromnego łóżka. Troszczysz się, dajesz jedzenie, doglądasz, rozpieszczasz, pozwalasz na wszystko, chodzisz na spacery. W końcu to twoje ukochane zwierzątko. Jak tu na nie nakrzyczeć, gdy napsoci. Trzeba wytulać.

W końcu jednak nadchodzi chwila rozstania. Wyjście do pracy czy szkoły często jest traumatyczne zarówno dla właściciela jak i dla zwierzaka. Kiedy zamykają się drzwi, zwierzak nie kładzie się na dywaniku i nie czka na ciebie jak na zbawienie. Ma swoje własne życie i chociaż jesteś jego ogromną częścią, to przecież ciebie nie ma w domu. Co robić tyle godzin, żeby się nie nudzić?

Max zostaje w domu sam, ale się nie nudzi. Ma paczkę przyjaciół i spędza z nimi czas na rozmowach i wygłupach. Pozycja najukochańszego psiaka pod słońcem zostaje zagrożona, gdy jego właścicielka przyprowadza do domu ogromnego i nieokrzesanego Duke’a. Każdy z psów chce ustanowić swoje terytorium i wykurzyć rywala. Schody zaczynają się, gdy obydwaj giną z oczu swoich przyjaciół.

Rozpoczyna się wyścig z czasem, walka o to by odzyskać Max’a i Duke’a. Między zupełnie różnymi psiakami nawiązuje się nić porozumienia, a z czasem przyjaźni i to jest właśnie najpiękniejszy przekaz tego animowanego filmu. Czasem ktoś, kogo bardzo nie lubimy może okazać się całkiem sympatyczny i nie można nikogo skreślać tak od razu.

Poza tym niestety animacja trochę rozczarowuje. Spodziewałam się dowiedzieć, co to mój pieseł wyprawia, gdy nie ma mnie w domu, a tymczasem pojawił się oklepany schemat słodkich zwierzaków z chęcią mordu, trafienie do klatki itd. Szkoda, bo potencjał był naprawdę genialny. Mimo wszystko dla dzieciaków jest to dobra propozycja na niedzielne popołudnie 🙂

Zdjęcie: własne

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz