To już rok od kiedy istnieje My i Kultura

To już rok od kiedy istnieje My i Kultura. Czy osiągnęłam swój cel? Jakie mam dalsze plany na bloga? No i przede wszystkim co zmieniło się przez ten rok? Jesteście ciekawi? Zapraszam 🙂

Jak mnie tu dawno nie było! Czuję się, jakbym wracała do domu po długiej nieobecności. Wreszcie znajomy kąt, w którym można poczuć się bezpiecznie. No właśnie, a My i Kultura istnieje już rok. Jak to się stało, że w ogóle zaistniał?

Osoby, które znają mnie trochę lepiej i dłużej, wiedzą, że zanim powstał ten blog, prowadziłam inny o nazwie Żyj Lepiej. Teraz pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego taka zmiana. Śpieszę z wyjaśnieniami. Często, kiedy rozmyślam o blogu, zastanawiam się czy nie popełniłam błędu. W końcu Żyj Lepiej prowadziłam od kilku lat, najpierw na bloggerze, a potem na wordpressie. Wiązała się z nim całkiem ładna już historia, co poniektórzy artyści znali ten adres po relacjach z koncertów (np. LemON, Wilki, Orkiestra Adama Sztaby), zatem blog mógł spokojnie pracować na to, by wyróżniać się w blogosferze. Ta z pozoru piękna historia miała też drugie dno. Choć blog głosił piękną ideę i taki miał być w zamiarze – pełen kultury i motywacji, to jednak wiązał się z osobami, które w realnym życiu ciągnęły mnie w dół. Ciężko jest pisać o tym, jak osiągnąć szczęście i spełnienie, jak się uśmiechać i zarażać innych dobrą energią, kiedy samemu nie jest się szczęśliwym.

Sporo czasu zajęło mi, zanim zrozumiałam, że chcąc faktycznie Żyć Lepiej, muszę odciąć się od tego, co było kiedyś. Już w maju ubiegłego roku zaczęłam rozważać zmianę kierunku bloga, ale to nadal nie było to. Podjęłam zatem najbardziej drastyczne środki. Żyj Lepiej przestało istnieć w blogosferze i w mediach społecznościowych. Serce trochę ściskał mi żal, bo ponad 500 lajków na facebooku to był dla mnie nie lada wyczyn. Wiem, jak ciężko przekonać do siebie ludzi 🙂

Ten krok był mi potrzebny. Jak ożywczy deszcz albo kopniak w dupę. Przez ten rok zmieniło się tak wiele, że aż ciężko w to uwierzyć. Jestem szczęśliwa, zaręczyłam się, założyłam firmę… a to tylko mała cząstka zmian, które nastąpiły przede wszystkim w mojej głowie.  Bo zmiany zaczynają się od zmiany myślenia 🙂

My i kultura z założenia miał być blogiem koncentrującym się na kulturze i jej zasobach. Ten cel udało mi się osiągnąć. Najwięcej postów pojawia się w kategoriach film, serial, książki. Nie brakuje jednak wpisów motywacyjnych, typowo lifestylowych, życiowych. W blogowaniu fajne jest to, że tak naprawdę nikt nie zmusza nikogo do trzymania się ściśle jednej tematyki. Jeśli zechcę Wam zaprezentować gdzie wybrałam się na weekend, a nie jaki film oglądałam, mam pewność, że ten post spotka się z równie dużym zainteresowaniem (zwłaszcza, że jest lato i trzeba korzystać).

Jestem zadowolona przede wszystkim z tego, że jesteście Wy, moi czytelnicy. Nie opuszczacie mnie, nawet kiedy ostatnio nie pojawiam się tu zbyt często. Jesteście i cierpliwie czekacie na nowe posty. Mam nadzieję, że sprostam Waszym oczekiwaniom. Liczę na Wasze propozycje i komentarze, ponieważ to OD WAS ZALEŻY kierunek tego bloga. Jestem dumna z tego, że udało mi się zgromadzić tutaj tak wiele osób zakręconych na punkcie kultury tak jak ja 🙂 No i cóż, nieskromnie powiem, że chociaż czerwiec nie był najbardziej obfitującym miesiącem jeśli chodzi o posty, to jednak poprzednie miesiące przynosiły naprawdę cudowną wenę, dzięki czemu posty pojawiały się co drugi dzień.

Jakie są aktualnie plany na My i Kulturę? Jak już wiecie założyłam firmę, dlatego czas muszę dzielić na dwoje. Na szczęście ogarnianie internetowego sklepu jest już w fazie końcowej, zatem wkrótce zaprezentuję Wam coś zupełnie nowego, a także wrócę z postami tutaj. My i Kultura staje się także blogiem firmowym 🙂

Zapraszam Was na ciąg dalszy kulturalnej przygody 🙂

Zdjęcie: Mohammad Danish by Pexels.com