Powstrzymać mrok – Hold the dark (2018)

Nowa produkcja Netflixa zapowiadała się tak dobrze i mrocznie, że nie sposób było po nią nie sięgnąć, ale uwierzcie mi na słowo lub przekonajcie się sami, że to był ogromny błąd. Powstrzymać mrok? Trzeba było powstrzymać się przed zaśnięciem.

Akcja filmu dzieje się w odległej wiosce zabitej dechami, do której nawet pies z kulawą nogą nie zawita, a co już mówić o turystach. Mieszkańców wioski trawi strach spowodowany grasującymi w pobliżu wilkami. Podobno porywają one małe, niewinne dzieci, które nie są w stanie obronić się przed silnymi łapami i ostrymi zębiskami dzikich zwierząt.

Sam ten fakt budzi ciekawość. No bo dlaczego wilki na ofiary wybierają sobie akurat dzieci. Jakie to ma znaczenie, że muszą to być dzieci a nie dorośli? Co kieruje dzikimi zwierzętami, jakie instynkty się w nich budzą, gdy zakradają się, by porwać dziecko? Co dzieje się z dzieckiem, czy jest zagryzane od razu, a może wychowywane w stadzie jak Mowgli z Księgi Dżungli?

Matka porwanego chłopca pisze list do emerytowanego badacza wilków. Prosi go by przybył i pomógł jej odnaleźć ciało chłopca oraz wyjaśnił co się wydarzyło. Kiedy Russel Core przybywa do wioski, Medora opowiada mu o strachu, który wkrada się w dusze mieszkańców. Klimat staje się jeszcze mroczniejszy, gdy Core budzi się w nocy, a do jego łóżka zakrada się naga Medora z włożoną maską wilka.

Do tego momentu film trzyma w napięciu, budzą się tajemnice i demony i nagle wszystko w jednym momencie trafia szlag i w zasadzie to nie mam pojęcia… po co ktoś w ogóle ten film nakręcił. Nagle jeden Indianin rozstrzeliwuje na sieczkę innych ludzi, okazuje się, że Medora zabiła własnego syna z niewiadomych powodów i ucieka nie wiadomo gdzie, a swoją małżonkę usiłuje odnaleźć żądny krwi żołnierz. W jednym momencie film staje się po prostu kompletnie bezsensowny i nie potrafię odkryć w nim żadnego drugiego dna. Poraziła mnie groteskowość tego filmu. Powstrzymać mrok? Ale jaki?

Fakt, że gra cieniem, mrokiem i tajemnicą do pewnego momentu trzyma przed ekranem i człowiek jest  zainteresowany tym, co zaraz zobaczy. Faktycznie może to jakiś dziwny mrok zakrada się do wioski, zwłaszcza gdy widzi się Medorę w tej dziwacznej masce wilka. Może jakiś cień, ale jednak nie. Szkoda, bo to mogła być naprawdę fenomenalna produkcja a okazała się wielką klapą.

Dwie godziny zmarnowane na seans Powstrzymać mrok, który kompletnie niczego nie wniósł. Niczego nie zmienił, a ostatecznie po dobrym początku miał fatalny i środek i koniec i… nie marnujcie czasu, naprawdę. Ale jeśli obejrzycie, dajcie znać czy załapaliście przekaz, to może i mnie coś oświeci 🙂

Zdjęcie: Netflix