Plany na końcówkę roku 2017

Plany na końcówkę roku 2017

Jak tam Wasze plany na koniec listopada i na grudzień? Wiecie już jak wykorzystać pozostały czas, zanim 31 grudnia wybije północ? Poznajcie moje plany na końcówkę roku 2017.

Wiecie co, muszę się przed wami przyznać, że organizacja nie jest moją mocną stroną. Pilnowanie się plannera bywa dla mnie dość trudne, chociaż bardzo się staram. Może to wynika z faktu, że poza pracą na etacie nie muszę organizować sobie czasu bardzo dokładnie i z dużym wyprzedzeniem. Czasem mam więcej a czasem mniej czasu i bywa to u mnie na tyle ruchome. Bywa tak, że to co zaplanowałam po prostu muszę definitywnie zredukować. No cóż, właśnie dlatego piszę postanowienia na liście ogólnej i odhaczam to, co udało mi się zrobić.

Tym razem postanowiłam podzielić się z wami tym, jakie mam plany na końcówkę roku 2017. Mam nadzieję, że to zmotywuje mnie do osiągnięcia celów, a także dla was będzie dobrą okazją do zaplanowania produktywnego czasu. Zaczynamy.

Wyjść do restauracji

Dawno nie miałam okazji (prócz wyjść firmowych) na wyjście do restauracji/baru ze znajomymi, żeby pogadać, pośmiać się i zjeść coś pysznego. Do końca roku zamierzam zmienić to chociaż raz. Zmiana otoczenia jest odżywcza dla umysłu.

Odnowić stare znajomości

Nie raz przekonałam się, że stara przyjaźń nie rdzewieje. Tak, tak przekręciłam nieco słynne powiedzenie. Zdarzyło się, że z moimi starymi znajomymi drogi po prostu się rozeszły. Rozjazdy, praca, uczelnie i inne przeszkody no i kontakty zanikły. Powoli zaczynam odnawiać znajomości i jestem z tego bardzo zadowolona.

Zapisać się na wizytę do dentysty

Zęby mnie nie bolą, nie są nawet popsute, ale myślę, że najwyższa pora sprawdzić czy wszystko z nimi okay. Mam tylko nadzieję, że nie okaże się, że na pierwszy rzut oka są w porządku, a jednak trzeba będzie je leczyć. Wiecie jak to jest, stomatologa każdy się boi 😀

Pozbyć się niepotrzebnych rzeczy

Bo może się na coś przyda… a potem latami leży i zbiera kurz. W dobie minimalizmu, doceniam pozbywanie się rzeczy nieużywanych. Przede wszystkim chcę się pozbyć starego monitora i stacji dysków tylko muszę je przeczyścić i przy pomocy kogoś mądrego sprzedać na części albo zutylizować.

Porządki w szafie

Skoro o pozbywaniu się rzeczy mowa, to moja szafa także wymaga porządnego przeglądu i usunięcia z niej rzeczy, których nie miałam na sobie od niepamiętnych czasów. Część wyrzucę, część wrzucę do kontenera Caritasu i będę mieć spokojne sumienie, że pomogłam potrzebującym. Polecam 🙂

Zadbać o włosy

Przyznaję się bez bicia, że ostatnio u fryzjera byłam 1,5 roku temu i na wizytę zdecydowałam się dopiero teraz. Nie było drastycznego cięcia, ponieważ moje włosy z natury się puszą i im krótsze tym gorzej je opanować. Podcięłam końcówki, wycieniowałam i od razu wyglądają lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnio wypadają na potęgę i są strasznie przesuszone. Muszę coś z nimi zrobić. Jeśli macie sprawdzone sposoby na regenerację i nawilżenie włosów, koniecznie dajcie mi znać w komentarzach lub na maila, bo jestem w rozpaczy.

Pić więcej wody

Ostatnio drastycznie opuściłam się w postanowieniu picia dużej ilości wody i koniecznie muszę to zmienić. Posmakowała mi woda z naturalną cytryną i miętą, więc prócz picia zwykłej mineralnej wody, będę też robić sobie naturalne mieszanki.

Zacząć ćwiczyć

Nie wiem jak to się stało, że udało mi się przytyć, co nie udawało mi się od lat. Wszyscy chcą schudnąć, a ja cieszę się z przytycia jak wariatka. No to skoro już zrobiłam masę (haha!) to trzeba zabrać się za rzeźbę 😛 Nie zamierzam chudnąć, mam w zamiarze poprawić kondycję. Dawajcie znać jakie ćwiczenia stosujecie 🙂

Stworzyć własny planner 2018

Na początku posta wspominałam, że trzymanie się plannera to nie jest moja najmocniejsza strona, ale w przyszłym roku chciałabym stworzyć swój własny, którego będę się trzymać. Oczywiście jak już go stworzę to się z wami podzielę. Razem będziemy się motywować 😀

Zaplanować posty na 2018 rok

Wiadomo, że nie zdołam zaplanować postów na cały rok, bo co chwila pojawiają się nowe tematy i nowe pomysły. Postaram się jednak zaplanować posty na najbliższy czas, żebyście nie mieli kiedy się nudzić 🙂

Zaplanować konkurs bożonarodzeniowy

Już od dawna nad tym myślę i w końcu to ziszczę tylko najpierw muszę ogarnąć nagrody. Możecie podawać propozycje w komentarzach, wezmę propozycje pod uwagę.

Bożonarodzeniowe diy

Jest tego w sieci tak dużo, że nie sposób oprzeć się pokusie, by samemu czegoś nie stworzyć. No jak odmówić sobie takiej przyjemności, gdy wokół tyle pięknych rzeczy. Na pewno wyląduje tu tuto rial wieńca z bombek. Czuwajcie 😀 Takie kreatywne plany na końcówkę roku 2017 zapełnią długie jesienno-zimowe wieczory.

Rozreklamować bloga

Ostatnio jestem z siebie dumna jak paw, bo udało mi się osiągnąć publikację postów co drugi dzień. Wiadomo, że czasem mam wenę do pisania, a innym razem siedzę przed ekranem i nic nie przychodzi mi do głowy. Staram się wykorzystywać każdą okazję, by napisać chociaż kilka słów, no i trzymać się planu. W związku z tym chciałabym bardziej rozreklamować bloga, skoro publikacje są regularne i jest już dość duży wybór postów. Liczę na to, że pomożecie, bo bez Was w ogóle nie miałabym siły i chęci do pisania. Każde udostępnienie jest na wagę złota. Z góry dziękuję wam za pomoc ;*

Przeczyścić laptopa

Niby mam na laptopie najpotrzebniejsze rzeczy, nie zapycham go pierdołami, ale wiadomo, że a to cookies a to coś tam i komputer się zapycha i działa wolniej. Musze wreszcie przysiąść do porządków nie tylko na pulpicie, ale też pogrzebać trochę głębiej. A propos, jeśli chcecie rzucić okiem na to jak porządkuję pulpit, koniecznie dajcie znać w komentarzu, a utworzę dla was taki wpis 🙂

Co przeczytać?

Oj, tutaj mogłabym się rozpisywać bardzo długo o tym co bym chciała, ale wiadomo, że chce się dużo a czasu mało. Na pewno chciałabym przeczytać „We dwoje” Nicholasa Sparksa, „Zimowy wiatr na twojej twarzy” Carli Montero, mam także w planie przeczytanie pierwszej części Gry o Tron. Nie ukrywam, że na moim stosiku czekają też zaczęte i niedokończone „Potęga podświadomości” oraz „Love, Rosie”. Mam nadzieję, że do końca roku wystarczy mi czasu, a wcale nie zostało go za dużo na plany na końcówkę roku 2017.

Co obejrzeć?

Ostatnio zrobiliśmy sobie z moim M przerwę od „House of Cards„, ale znów wróciliśmy i jesteśmy w połowie trzeciego sezonu. Chciałabym zaczęć „Narcos” i dokończyć pierwszy sezon „Chef’s Table”, bo mam już dla Was część wpisu, ale nie mogę go dokończyć bez skończenia sezonu. Póki co z planowanych rzeczy do obejrzenia to tyle. A może macie jakieś propozycje na obejrzenie serialu/filmu godnego uwagi? Piszcie polecenia w komentarzach 🙂

Mam nadzieję, że plany na końcówkę roku 2017 uda mi się spełnić w całości. Wy też macie już plany na koniec roku? 🙂 Pochwalcie się, co będziecie robić. Buziaki ;*

Zdjęcie: własne



  • Małgorzata Kozak

    Mam podobny problem z włosami. Ostatnio zaczęłam stosować aloes, który mogę szczerze polecić! Czy sprawdzi się jeśli chodzi o wypadanie i odbudowę, to zobaczymy za jakiś czas, ale już po pierwszym użyciu widać i czuć różnicę – włosy są gładsze, bardziej miękkie i mniej się puszą. Ja używam liścia, blenduję i robię maskę, ale można też używać np. gotowego soku. Wszystko znajdziesz w sieci. Polecam, polecam! 😉