Patrick Melrose sezon 1 (2018)

Benedict Cumberbath, jeden z najznamienitszych aktorów, wcielił się w rolę mężczyzny, którego ciężko rozgryźć. Patrick Melrose, pokrzywdzony przez los musi stawić czoła dorosłości.

Patrick Melrose to postać, która początkowo nie budzi sympatii. Jego świat kręci się wokół narkotyków, seksu i jeszcze raz narkotyków. Chociaż mężczyzna kilkukrotnie postanawia zerwać z nałogiem, zawsze znajduje się odpowiednia wymówka, by wciągnąć kolejną kreskę.

Najważniejszą zaś wymówką staje się śmierć ojca, ale nie dlatego że jest nią wstrząśnięty czy załamany. Prawdopodobnie jest to pewien rodzaj ulgi i euforii. Okazuje się bowiem, że Patrick nienawidził swojego ojca przez całe swoje życie. Nie potrafił również uwolnić się od niego, ponieważ David Melrose stworzył patrialchalny model rodziny i nie można mu się było przeciwstawić. Mały Patrick musiał być gotowy na każde skinienie ojca. Znęcanie się psychiczne nad dzieckiem, dosłownie aż bolało, ale jeszcze gorsza była świadomość tego, co działo się dalej. Patrick był regularnie gwałcony przez własnego ojca.

To niepojęte, że rodzic może robić dziecku tak ogromną krzywdę. Gwałt jest czynem niewyobrażalnym, niewybaczalnym i paskudnym, a w tym wszystkim tonie niewinne dziecko, które nie wie jak uciec, jak sobie poradzić z takim problemem. Dziecko jest ufne, ale ufność łatwo jest zamienić w strach, co też uczynił David wobec swojego syna. Mały Patrick szukał zaś ratunku w ramionach matki, która do tej roli nie nadawała się w ogóle. Niby chciała uciec, ale jednak pozostawała przy mężu oprawcy doskonale zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo cierpi dziecko. Nie była w stanie przynieść chłopcu odrobiny ukojenia.

Patrick Melrose jako dorosły mężczyzna musi odebrać prochy swego ojca, a przez to odżywają makabryczne wspomnienia z dzieciństwa. Nie potrafi sobie z nimi poradzić i nie jest to nic dziwnego. Czyny, których się wobec niego dopuszczono są nieusuwalne z pamięci. Trudno się także z nimi pogodzić. Patrick zdaje sobie sprawę z tego, że nie można w taki sposób krzywdzić innych osób i na szczęście tak nie postępuje, ale rzuca się w ramiona nałogu i pięknych kobiet, byleby tylko nie pamiętać jakie nieszczęście go spotkało.

Patrick Melrose to postać tragiczna w swoim nieszczęściu. Bardzo dobrze, że ten serial powstał, chociaż nie jest najłatwiejszy do oglądania. Cierpienie dziecka aż boli, ale problem i jego skutki są tu bardzo dobrze przedstawione. Najbardziej ubolewam nad tym, że David Melrose żył jak król i nie spotkała go żadna kara za to, co robił swojemu dziecku.Nie jestem w stanie zrozumieć jego zachowania, nie ma w nim za krzty czegokolwiek do zrozumienia. Podobnie z matką Patricka, której było dobrze tak jak było. Miała pieniądze, alkohol i wszystko tam gdzie światło nie dochodzi. Przez tą postać znielubiłam niewinną aktorkę, ale teraz zawsze będzie mi się kojarzyć z rolą nieodpowiedzialnej alkoholiczki i beznadziejnej matki.

Każdy ojciec, każdy mężczyzna, który zachowuje się w ten sposób wobec dziecka nie powinien być skazywany na 10, 15 czy 25 lat więzienia. Nie powinien być skazywany na dożywocie. Powinien przechodzić tortury, gwałty i zastraszanie, żeby dotarło do niego to, jaką krzywdę wyrządził. Gdybym mogła tworzyć polskie prawo, mężczyźni baliby się tknąć dzieci w nieodpowiedni sposób. Serio.

Odnośnie gry aktorskiej jak już wyżej wspomniałam, aktorka grająca Eleanor czyli Jennifer Jason Leigh, choć była w swojej roli bezbłędna, to i tak mam teraz do niej uraz. Jakby mogła mieć wpływ na losy małego, cierpiącego chłopca. Najtrudniejszą rolę otrzymał za to Hugo Weaving wcielający się w Davida Melrose’a. Dlaczego najtrudniejszą? Podejrzewam, że aktor jest dobrym człowiekiem, któremu również nie mieści się w głowie znęcanie się nad dzieckiem, a jednak musiał zagrać bezwzględnego, pozbawionego uczuć kata.

Pierwsze skrzypce grał w serialu Benedict Cumberbath. Jego idealna gra aktorska, ekspresja emocji, dykcja i wczucie się w każdą odgrywaną rolę to jest jakiś kosmos. Mogłabym oglądać go na ekranie po kilkanaście razy i prawdopodobieństwo wskazuje, że nie byłabym znudzona. Świetnie odegrał rolę skołowanego i zrozpaczonego mężczyzny, który nie potrafi zapanować nad swoim życiem. Chyba zostało mu coś z Sherlock’a, jeśli chodzi o niektóre dość irracjonalne zachowania. Resumując trzeba przyznać, że rola była trudna, a on wybrną z niej fenomenalnie i sprawił, że ta produkcja nie była miałka, lecz zawierała w sobie głęboki morał.

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na chłopca wcielającego się w rolę młodego Patricka. Sebastian Maltz musiał odegrać zarówno miłość, przywiązanie jak i strach. Należą mu się za to ogromne, naprawdę ogromne brawa.

Patrick Melrose to trudny serial, ale warty obejrzenia. Smutny i nakreślający jak bardzo krzywdzenie dziecka, zarówno fizyczne jak i psychiczne może odbić się na jego przyszłości, sprawić, że niska samoocena weźmie górę i doprowadzi do załamania nerwowego.

A wy jaką karę wymierzylibyście za znęcanie się nad dzieckiem?

Zdjęcie: Film.org.pl