Niezgodna – Divergent (2014)

Zazwyczaj mam tak, że najpierw muszę przeczytać książkę, a dopiero później sięgam po film. Czasem jednak bywa odwrotnie. Niezgodna była na mojej liście od dawna no i wreszcie, stało się.

Ekranizacja pierwszej części cyklu o nowym świecie w przyszłości wciąga i pokazuje, dokąd może zmierzać nasze jutro. Ludzie podzieleni są na frakcje, według cech charakteru. Ci dobrzy, którzy zawsze wyciągają rękę, by pomóc bliźniemu to altruiści, stróże prawa, osoby odważne to nieustraszeni etc. Nie ma jednak żadnej frakcji, w której niezgodna może poczuć się bezpieczna. Dzieci w wieku młodzieńczym przechodzą testy predyspozycji, które mają pomóc im dokonać wyboru. Mogą wybrać frakcję zasugerowaną przez test lub inną, dowolną, ale istnieją pewne zasady.

Nie ma odwrotu z danej frakcji i trzeba się podporządkować panującym we frakcjach zasadom. W innym przypadku można stać się bezfrakcyjnym, wyrzuconym poza mury i głodującym. Mimo rygoru panującego w każdej grupie, trzeba przyznać, że zapewnione jest bezpieczeństwo i jedzenie. Nikt nie musi się martwić o przetrwanie. Kiedy Beatrice trafia na badania, okazuje się, że posiada cechy pasujące do każdej grupy zatem jest niezgodna. Oznacza to, że jej umysł jest wszechstronny, a inni będą się jej bać dlatego musi kłamać, by się chronić. Nie może z nikim o tym rozmawiać, nawet z własnymi rodzicami. Wybiera grupę nieustraszonych, gdzie uczy się pokonywać własne słabości, odrzucać strach. Szybko jednak okazuje się, że przywódcy grupy kombinują coś na boku. Tris musi stawić czoła niewygodnej prawdzie o frakcji, którą zawsze podziwiała, a także poznać siebie i swoje możliwości.

Niezgodna jest filmem, który daje nam obraz tego, gdzie może zmierzać nasza przyszłość, jak tęgie tudzież wpływowe umysły mogą wpływać na innych by osiągnąć swoje cele. Przede wszystkim widać tutaj konflikt między dorosłymi ludźmi, którzy za wszelką cenę chcą zdobyć władzę. Do tego celu wykorzystywani są niewinni obywatele, którym podaje się serum by nie byli świadomi swoich czynów. Oczywiście wśród nich są ludzie młodzi, którzy dopiero co dołączyli do frakcji. To straszne jak bardzo polityka odbija się na niewinnych ludziach, podczas gdy rządzący mogą sobie spokojnie popijać kawkę czy to w rzeczywistości czy w filmowej fikcji.

W filmie Niezgodna wielki ukłon w stronę Shailene Woodley za rolę Tris. Ach, czy ktoś pamięta aktorkę z „The Secret Life of American Teenager” gdzie grała słodką młodą mamę? W Niezgodnej jest zupełnie inna, chociaż nadal czuła i urocza, jest również silna, uparta. To prawdziwa wojowniczka. Jako jedyna wstaje z rana by ćwiczyć, jedyna jest w stanie przeciwstawić się swoim zwierzchnikom. Poza tym w duecie z Theo Jamesem grającym Cztery, byli po prostu do schrupania. Scena wspólnego pokonywania lęków była po prostu w dechę! Co ta dwójka wyczyniała na ekranie, ciężko było oderwać od nich wzrok i przez cały film tylko powtarzałam w duchu, że chyba padnę, jak się nie zejdą w pierwszej części. Poza tym bardzo podobała mi się Kate Winslet w roli czarnego charakteru. Ma kobieta pazur 😀

Teraz to już jestem pewna, że koniecznie muszę przeczytać książki, bo to totalnie mój klimat. No i koniecznie obejrzę następne części, bo chcę zobaczyć jak Tris poradzi sobie teraz, kiedy narobiła sobie tylu wrogów i straciła wszystko i wszystkich.

A Wy już widzieliście Niezgodną, czy ociągaliście się tak jak ja? 😀

Zdjęcie: tapety na pulpit