Modliszka – La Mante (2017)

Ostatnio dużo kryminałów wpada na naszą listę do obejrzenia. Modliszka zachęciła nas trailerem, a czy w rzeczywistości była równie przebiegła i nieoczywista?

Francuskojęzyczny serial był o tyle kuszący, że kryminału w takim wykonaniu jeszcze nie widzieliśmy. Zupełnie nieznane twarze i poziom ciekawości wzrósł do maksimum. Byliśmy ciekawi, jakości produkcji i jej odbioru na tle anglojęzycznych seriali o podłożu kryminalnym. We Francji różnica jest taka, że twórcom bardzo się nie śpieszy, akcja jest wartka, ale ani za szybka ani za wolna. Wydarzenia są w miarę spójne i następują po sobie w taki sposób, że człowiek nie jest przesycony ani nadmiarem akcji, ani znudzony jej brakiem. Wszystko jest zrównoważone.

Na przełomie lat 80-90-tych działała seryjna morderczyni, zwana Modliszką. Bez skrupułów, w najgorsze z możliwych sposobów zabijała mężczyzn, okaleczała ich ciała. Nie miała dla nich żadnej litości. Jej motywy nie były znane, ale wreszcie została aresztowana i umieszczona w więzieniu pod ścisłym nadzorem. Modliszka zaimponowała komuś tak bardzo, że postanowił ją naśladować. Kolejna seria zabójstw wstrząsa Francją. Policja zwraca się do Jeanne z prośbą o pomoc. Seryjna morderczyni stawia jeden warunek, chce współpracować ze swoim synem, Damienem.

Damien po wielu latach od tego, gdy zniknęła Jeanne wiedzie nowe życie u boku swojej żony Lucie. Pracuje w policji, chociaż nie jest mu łatwo. Zapomniał już o przeszłości, nawet Lucie nie wie, że owiana złą sławą Modliszka jest jego matką. Początkowo relacje między Jeanne i Damienem pozostają czysto służbowe. Damien nie potrafi wybaczyć matce, choć kobieta robi wiele by zdobyć jego zaufanie. Przez nią Damien zaczyna popadać w paranoje, boi się o bezpieczeństwo swojej rodziny. Relacja między matką i synem nie sprzyja śledztwu, ponieważ żadne z nich nie potrafi oddzielić spraw służbowych od prywatnych rozterek.

Tymczasem zbrodnia goni zbrodnię i relacje między głównymi bohaterami są odsunięte na drugi plan. Serial Modliszka trzyma w napięciu. Postać mordercy naśladowcy jest zagadkowa, nieoczywista. Organy ścigania wciąż nie mogą wyprzedzić wydarzeń i zapobiec kolejnym morderstwom. Zbrodniarz ujawnia się w nieoczekiwanym momencie. Chociaż przez moment można domyślić się, o kogo chodzi, to jednak nie pozostaje to w stu procentach pewne. Wina jest przerzucana z postaci na postać.

O ile motywacje Modliszki były dość, o ile tak można to określić, „szlachetne”, o tyle naśladowca chciał zaimponować morderczyni z zupełnie innych pobudek. Każdy z nas wie, że zabijanie jest niedopuszczalne i łapaniem przestępców powinny się zajmować organy ścigania. Drzemie w nas jednak coś, co podszeptuje, że ten, kto odważy się zabijać gwałcicieli, pedofilów i innych zwyrodnialców, tak naprawdę robi przysługę dla świata. Właśnie o tym opowiada Modliszka, która pożerała swoje ofiary kosztem siebie oraz w akcie odwetu za wydarzenia z przeszłości.

Serial Modliszka to zupełnie nowe twarze, ale wśród nich zdecydowanie przebija się piękna, statecznie spokojna tytułowa morderczyni grana przez Carole Bouquet. Któż mógłby się spodziewać, że bądź co bądź taka kobieta będzie największym postrachem. Kapelusze z głów dla Freda Testota za rolę Damiena. Szczególnie sceny, kiedy miotał się nie wiedząc, co zrobić, pokazywały jego zdolności aktorskie. Musiał wczuć się w emocjonalność swojej postaci, w trudne wybory, których musiał dokonać i ich konsekwencje. Urocza Manon Azem uzupełniła obrazek, grając najbardziej wierną i kochająca żonę, jaką można sobie wyobrazić w takiej sytuacji. Chociaż w pewnym momencie zaczęła poszukiwać prawdy na własną rękę, to jednak pozostawała dla Damiena wsparciem i kochała go mimo wszystko. Pascal Demolon choć zagrał rolę drugoplanową stanowił podporę i był dla Damiena aniołem stróżem. Pilnował, by jego relacje z Modliszką nie zabrnęły tak, gdzie nie powinny, dbał o dobro śledztwa i nawet trochę szkoda, że wątek tej postaci nie był nieco bardziej rozszerzony. Frédérique Bel powinna być nagrodzona za odgrywanie swojej roli. Niemal do ostatniej chwili nie wiadomo, jakie znaczenie ma jej postać a okazuje się, że ogromne.

Modliszka to serial godny uwagi i jeśli kręcą was kryminały z Francji to oglądajcie śmiało. Chociaż relacje rodzinne, które początkowo wydają się priorytetowe, nie są aż tak ważne, to całokształt akcji trzyma w napięciu i jest zaskakujący.

Oglądaliście Modliszkę? A może znacie inne francuskie kryminały? Dawajcie znać w komentarzach! 🙂

Zdjęcie: Spider’s Web