Kulturalna polecajka grudzień 2017

Kulturalna polecajka grudzień 2017

Listopad był naprawdę intensywnym miesiącem, chociaż początkowo miał taki nie być. Życie lubi układać inne plany i robi nam psikusa. W związku z tym często czułam się wyłączona z jakichkolwiek aspektów życia poza pracą i ciężko mi to nadrobić.

Starałam się w momentach naprawdę intensywnego wysiłku znaleźć dla Was coś ciekawego. Na początek zajrzyjcie do najlepszych wpisów z listopada 🙂

Waszą szczególną uwagę przykuły moje plany na końcówkę roku 2017. Jestem ciekawa czy chociaż połowę z założonych rzeczy uda mi się zrealizować. Póki co jestem tak zaganiana, że nawet nie mam czasu o tym pomyśleć. Został jeszcze miesiąc.

Najlepszym serialem jaki obejrzałam w ostatnim czasie był „Mindhunter”, którego recenzję często czytaliście. Mam nadzieję, że chociaż część z Was zainteresowałam i obejrzeliście przygody Holdena i jego pierwsze kroki w profilowaniu przestępców.

Furorę zrobił wpis o tym, czego nie wiesz o pracy w księgarni. Uchyliłam rąbka tajemnicy, rozwiałam nieco wątpliwości. Księgarnia to nie sklep spożywczy i rządzi się trochę innymi prawami.

Dosyć o mnie, zajrzyjmy teraz do Was i Waszych wpisów z listopada. Jesteście ciekawi co w trawie piszczy?

Uwielbia, uwielbiam, uwielbiam posty u Dawida, coś mądrego i dosadnie o wychowaniu to właśnie u niego. Kolego po fachu chapeau bas za wpis o tym, jak to trzeba sprzątać po dzieciach. Przecież lepiej dać dziecku tablet, nie?

Jeśli macie jakąś znajomą, która jest niska to… dajcie jej spokój. Nie traktujcie jej jak Przytulanki. Nie traktujcie jej jak dziewczyny. Apel Pani Miniaturowej to wołanie o równouprawnienie i traktowanie niskich kobiet jak kobiety, a nie dzieci. Doskonale to rozumiem, bo sama też jestem niska i często spotykam się z nibysympatycznymi komentarzami.

Teraz pora na coś do obejrzenia, a mianowicie na filmik u Abi, która porównała książki z kategorii Young Adult do Klasyki. Zaskakujące? Zobaczcie jak jej to wyszło 🙂

No dobrze, a teraz czas na przyjemności, czyli polecajkę czysto kulturową. Nie musiałam się długo zastanawiać nad tym, co chciałabym Wam tutaj polecić.

Zacznijmy od tego, co najbardziej wdarło mi się do serducha. Katowałam ją praktycznie cały listopad. Ostatnio mam mało czasu na szukanie muzycznych nowości, a „Demons” pojawiło się gdzieś przypadkiem i rozsiało mi zamęt w duszy. Te dźwięki, ten głos, w całości… Ten klimat! Miałam ciarki, a to nie zdarza mi się często.

Czy ja już kiedyś wspominałam, że lubię Zayn’a? Tak, tego samego, który odszedł z One Direction. Jego pierwsza solowa płyta mnie zmiażdżyła, a teraz ten duet. Jestem ukontentowana i bez bicia przyznaję, że to ostatnio jedyny kawałek w radiu, którego nie mam ochoty wyłączyć 😉

Na koniec coś w punkt muzyczny na jesień, czyli Kortez i jego „Dobry moment”. W ostatnim czasie nie mam parcia na smutne piosenki, bo takich słucha się głównie wtedy, gdy ma się złamane serce, a moje ma się dobrze. Mimo to, nie mogę się od niej oderwać. Nie ma w niej niby niczego wielkiego, a jednak, ma to coś, ten czar i skromność.

Jeśli chodzi o filmy i seriale, z całego serca polecam „Listy do M 3”. Nie są tak dobre jak pierwsza część, ale mimo wszystko są tak świątecznie ciepłe, delikatne i pełne dobra, że człowiek pragnie się w tym zanurzyć jak w smaku gorącej czekolady. Z seriali nie zapolowaliśmy na nic nowego. Nadal uparcie drążymy „House of Cards”, a z niegasnąca ciekawością czekamy na dalszy rozwój wydarzeń w „Riverdale”.

Książki, no cóż, w listopadzie nie popisałam się ilością przeczytanych egzemplarzy. Ledwie dobrnęłam do połowy „We dwoje” Nicholasa Sparksa. Ograniczona ilość wolnego czasu daje mi w kość, ale mam nadzieję, że wkrótce przyniesie wymierne korzyści 🙂

Na dziś to tyle Kochani. Mam nadzieję, że podrzuciłam Wam kilka fajnych i ciekawych rzeczy. Może teraz Wy mi coś polecicie? 🙂



  • Oo dziękuję za polecenie mojego artykułu 🙂

    • Angelika | myikultura.pl

      Nie ma za co 😉 Zasłużyłaś na to 🙂