Kto jak nie ja? – Katarzyna Kołczewska (2015)

Kto jak nie ja? – Katarzyna Kołczewska (2015)

Kiedy Kto jak nie ja? Katarzyny Kołczewskiej wpadła mi w ręce, po przeczytaniu skrótu na tylnej okładce, wiedziałam, że to będzie dobre. Pełna wzruszeń i prawdziwego życia opowieść o niespodziewanej miłości i wyrzeczeniach.

Spotykamy się z pięćdziesięcioletnią doktor Anną Słabkowską, ginekologiem na bezpłatnym urlopie. Pozbawiona zajęcia kobieta traci sens życia i mówiąc kolokwialnie zaczyna się „staczać”. Nagle jej świat staje na głowie za przyczyną trzyletniej Oli. Jak zareaguje na ten obrót wydarzeń? Nigdy nie chciała mieć dzieci, a jedyne czego pragnęła to wysuszanie kolejnych butelek wódki. Tymczasem los szykował dla niej pakiet niespodzianek.

Katarzyna Kołczewska opisała główną bohaterkę tak, że czytelnikowi wydaje się namacalna i niesamowicie prawdziwa. Emocje targające Anną są autentyczne i jednocześnie możemy ją podziwiać za odwagę i upartość, ale i nienawidzić za nieodpowiedzialność. Po wypadku rodziców małej Oli, dziadkowie dziewczynki nie podejmują się opieki nad nią i spychają odpowiedzialność na Annę pod pretekstem, że jest to „na jakiś czas”. Anna nie ma zbyt wielu trafnych argumentów, by zapewnić dziewczynce prawną opiekę, a na jej niekorzyść działają chociażby takie okoliczności jak pobyt na odwyku czy leczenie psychiatryczne. Rozpoczyna się zacięta walka o to, by Ola mogła wychowywać się w lepszych warunkach niż te, które zapewniają placówki dla osieroconych dzieci.

Szczególne uznanie budzi charakterystyka postaci. Anna jest typem samotniczki chodzącej swoimi ścieżkami. Uparta, sarkastyczna i niekiedy wręcz wredna, odrzuca pomoc ze strony innych, życzliwych jej osób. Ponieważ powieść pisana jest w formie pierwszoosobowej, charakter Anny uwypuklony jest w jej dialogach z innymi postaciami i w monologach. Wywnioskować można, że jest to osoba, która „nie da sobie w kaszę dmuchać”. Przede wszystkim Anna jest uparta, a dzięki temu nie waha się używać różnych metod, by tylko Ola mogła z nią zostać. Dzięki temu, że dziewczynka pojawia się w życiu Anny, kobieta uczy się nie tylko dbania o drugiego, zupełnie bezbronnego człowieka, ale także tego, że proszenie o pomoc nie jest niczym wstydliwym.

Równie wiele czasu autorka poświęca Oli, która pozbawiona rodziców musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Ola jest początkowo wystraszona i samotna, bo zostaje na świecie bez osób potrafiących się nią zająć. Charakterystyka postaci Oli, choć jest to jeszcze dziecko, jest bogata, bo porusza codzienne zachowania dziecka, takie jak głód, strach, próby porozumiewania się w dziecięcym języku, nierozumienie gdzie podziali się rodzice.

Debiutancka powieść Katarzyny Kołczewskiej jest napisana w tak boleśnie prawdziwy i przejmujący sposób, że nie można oderwać się od lektury. Przeżywamy radości, smutki i troski, złościmy się razem z Anną i możemy odczuć jej bezsilność.

Kto jak nie ja? jest pełna świetnego humoru, ciętych ripost, a przy tym poucza, że nigdy nie można się poddawać. Polecam z całego serca 🙂

Zdjęcie: własne