Krasnobród idealny na szybki weekendowy wypoczynek

W Krasnobrodzie byłam ostatnio jakieś 20 lat temu. Postanowiliśmy odświeżyć sobie pamięć i nieco oderwać się od codziennych spraw. Zobaczcie czym ugościł nas Krasnobród.

Jadąc do Krasnobrodu nie mieliśmy określonego celu, ale szybko wyklarowało się, że koniecznie trzeba posiedzieć nad wodą. W zasadzie nad zalewem skupia się najwięcej ludzi. Dookoła malowniczego zalewu umiejscowione są wszelkiego rodzaju restauracje, bary oraz hotele w prywatnych domach. Agroturystyka jak można było zauważyć, radzi tam sobie wręcz wyśmienicie. Ludzi naprawdę nie brakowało. Poza tym większe i mniejsze, barwne stragany przyciągały uwagę. Żałuję tylko, że nie udało się upolować żadnej perełki. Większość straganowych rzeczy to typowa chińszczyzna dostępna w marketach. Na szczęście gofry się obroniły. Były naprawdę pyszne i tanie. Trzeba przyznać, że nie zdzierali za jedzenie jak za zboże. Ceny były rozsądne, a ilość jedzenia adekwatna do ceny.

Główną atrakcją nad zalewem w Krasnobrodzie jest pokaźne molo. Spacer obfituje w obserwację malowniczego terenu, kąpiących się plażowiczów i pływających kaczek. Można wynająć rower wodny i przepłynąć się po sporych rozmiarów zalewie. Ponadto przy plaży biegnie dookoła zalewu ścieżka przeznaczona dla gokartów. Z obserwacji podczas pobytu można stwierdzić, że ta forma aktywności cieszy się dużą popularnością. Wspomnę także, że parking przy zalewie jest niemal darmowy. 3 zł za godzinę lub 10 zł za cały dzień to naprawdę żadne pieniądze, a wybawić można się świetnie, dając przy okazji zarobić innym oraz odłożyć pieniądze na oczyszczanie terenu.

Co jeszcze widzieliśmy w Krasnobrodzie? Nie myślcie, że to miejsce tylko na kąpiel. Udaliśmy się do Parku Jurajskiego, by nieco dokształcić się na temat dinozaurów. Wiecie, że nigdy nie oglądałam filmu Park Jurajski? Chyba nadrobię. Cóż, nigdy nie interesowałam się dinozaurami, chociaż na swój sposób to były piękne stworzenia. Po tej wizycie jestem ciekawa tego typu parku w Bałtowie. Podobno jest większy i więcej w nim dinozaurów. Ktoś ma porównanie?

Na koniec naszej wycieczki postanowiliśmy zobaczyć Krasnobród z wysoka. Wdrapaliśmy się na wieżę widokową. W upale był to nie lada wyczyn! Minus? Dość strome schody bez barierki. Na szczęście widok to wynagrodził. Nie polecam jednak wycieczki osobom starszym i małym dzieciom.

No dobra, to teraz kto się przyzna, że był w Krasnobrodzie? 😀 Jak wam się podobało?

Zdjęcia: własne