House of Cards sezon 1 (2013)

House of Cards sezon 1 (2013)

House of Cards jest serialem o bezwzględnym polityku, który dla władzy zrobi wszystko. Dosłownie! Nie znoszę polityki, ale muszę przyznać, że ten serial wciągnął mnie maksymalnie.

Pierwsze co zachwyca, to kreacja głównego bohatera. Od pierwszego fragmentu serialu stwierdziłam, że nie lubię Franka Underwood’a. Francis to nie zwykły, przypadkowy polityk z zaplecza. Jest kongresmenem, poważanym w swoim środowisku, choć przez wielu także znienawidzonym. Jego ambicje sięgają wysoko, marzy o tym by zostawić po sobie spuściznę. Do władzy dociera przez manipulacje i groźby, ale tak dobrze ukryte, że nie poczujesz się zagrożony, a i tak zrobisz to, czego Underwood akurat od Ciebie oczekuje. Francis ma niebywałą umiejętność wpływania na ludzkie myśli i decyzje. Oglądając serial jednocześnie nienawidzisz go i podziwiasz jego zdolności… psychologiczne. Bo jak inaczej nazwać to, że potrafi tak świetnie odczytać swoich przeciwników by przekabacić ich na swoją stronę?

U boku Francisa stoi jego żona, Claire Underwood, piękna choć nieco chłodna w obejściu kobieta. Mimo swojej pozornie sztywnej postawy, Clair pracuje w fundacji, która pomaga biednym ludziom i to stawia ją w dobrym świetle. Oczywiście współpracuje z politykami i próbuje przeciągnąć ich na swoją stronę podobnie jak Francis, chociaż trzeba przyznać, że jest nieco delikatniejsza w swym postępowaniu i miewa wyrzuty sumienia. Claire daje się poznać także jako wrażliwa kobieta, której czasem brakuje wolności i spontaniczności. Wyrzeka się tego jednak w imię miłości do męża. Clair szczególnie dba o wizerunek Franka i o jego kondycję fizyczną.

Jednym z bohaterów, którzy sukcesywnie pojawiają się na ekranie, jest Peter Russo. Młody, dynamiczny polityk wchodzi w układ z Francisem, ale presja okazuje się dla niego zbyt wielka. Peter sięga po używki, od których wcześniej był uzależniony i to jest dla niego zgubą. Frank eliminuje niepotrzebnych ludzi. Tak samo było ze słodką Zoe Barnes, reporterką pracującą w gazecie, a później w portalu Slugline. Dopóki Francis dopatrywał się w tej relacji korzyści dla siebie, podsuwał Zoe smaczki z kongresowych kuluarów, ale gdy dziewczyna zaczęła pokazywać, że nie chce być wciąż od niego zależna, Francis również wobec niej stał się bezwzględny.

House of Cards pokazuje jak zakłamane jest życie polityków, jak muszą grać, by utrzymać się na stołku. Mają nas w dupie. Ustawy są tylko fikcją, która ma zapewnić politykowi głosy, a ostatecznie obietnice wyborcze nie zawsze są spełniane. To podłe i okrutne jak traktują siebie, bez żadnego szacunku. Ich oficjalne gesty są na pokaz, bo tak naprawdę najchętniej skoczyliby sobie do gardeł i na tym skończyłaby się polityka.

Kevin Spacey do tej pory kojarzył mi się głównie z rolą ciapowatego tatuśka z American Beauty. To już przeszłość! Jest tak spójny z rolą Franka Underwood’a, że ciężko teraz wyobrazić go sobie w innej produkcji. Jego miny, ruchy, zachowanie świadczą o tym, jak potrafi wczuć się w sytuację granej przez siebie postaci. Jest męski, władczy, nieprzystępny. Jego postać intryguje i szokuje. Jego zamiary są jednocześnie klarowne i zaskakujące. Twórcy serialu dali popis na medal. Robin Wright w roli Claire nie odbiega poziomem od Kevina. Stanowią na ekranie parę idealną, chociaż częściej wyglądają na małżeństwo z rozsądku, stojące na układzie obopólnych korzyści związanych z karierą, aniżeli małżeństwem z miłości pełnej pasji.

House of Cards to jeden z seriali, które naprawdę warto obejrzeć, by przekonać się, że człowiek to prawdziwe zwierzę, które potrafi polować na drugiego człowieka i wyeliminować go w najmniej oczekiwanym momencie.

Zdjęcie: Out of Lives

Zapisz

Zapisz

Zapisz



  • Jestem tak zacofana, że nie widziałam ani jednego odcinka 😀

    • Angelika | myikultura.pl

      A tam, nadrobić zawsze możesz 😀

  • A co teraz będzie z Frankiem? Spacey chyba został wyrzucony z obsady…. 😱

    • Angelika | myikultura.pl

      Aktualnie podobno wstrzymano prace nad 6-tym sezonem, a nawet są spekulacje,że Frank zostanie uśmiercony ;/ Netflix zakończył współpracę w Kevinem i nic dziwnego, jeśli faktycznie kogoś molestował. Nikt nie będzie sobie psuć reputacji dobrego portalu filmowego tylko dlatego, że w jednym serialu gra świetny aktor. Spacey na pewno został wyrzucony z obsady filmu „Wszystkie pieniądze świata”. Też jestem ciekawa jak potoczą się losy House of Cards…