Czarna Lista – The Blacklist sezon 1 (2013)

Początkowo miałam sceptyczne nastawienie do tego serialu. Dopiero po kilku odcinkach Czarna Lista mnie wciągnęła. Czy warto obejrzeć?

Elizabeth Keen jest szczęśliwą żoną nauczyciela, mieszka we wspaniałym domu i przygotowuje się do adopcji dziecka. W międzyczasie rozwiązuje najbardziej zawiłe sprawy w tajnym oddziale FBI. Jako agentka musi wykazać się czujnością, ale nawet najlepszym może coś umknąć.

Agentka Keen jest łącznikiem FBI z niebezpiecznym kryminalistą Raymondem Reddingtonem. Zbrodniarz jest współpracownikiem FBI i pomaga ścigać przestępców. Takie działania zapewniają mu ochronę i wolność. Jego jedynym i najważniejszym warunkiem jest ścisła współpraca z agentką Keen. Kobieta jest dość sceptycznie do tego nastawiona, ale można powiedzieć, że nie ma wyjścia. Jej kariera niemal wystrzeliwuje w kosmos, bo za pomocą Reddingtona udaje jej się schwytać wielu złoczyńców.

W międzyczasie za kratki trafia Tom Keen, mąż agentki, który zostaje wrobiony w jedną ze spraw. Tak się przynajmniej wydaje. Oczywiście Elizabeth jest przekonana o niewinności męża i stara się sytuację wyjaśnić. Wreszcie jednak wychodzi na jaw, że niektórzy potrafią mieć dwie twarze i nie dotyczy to jedynie Toma. Perypetie przez ponad 20-odcinkowy pierwszy sezon dają do myślenia i trzymają w napięciu.

Czarna Lista obfituje w dobrze dobranych i zagranych bohaterów, chociaż dla mnie na pierwszy plan wysuwa się Tom Keen. Zagrał tak dobrze, że ja również broniłam go do ostatniej chwili. O naiwności! Z taką niewinną buźką mógłby oszukać każdego. A Reddington? Klasa zbrodni sama w sobie. Jego kontakty sięgają chyba wszystkich kontynentów i poparte są wieloma doświadczeniami. Poza tym jego styl bycia i kapelusze mają w sobie coś pociągającego.

Reddington potrafi grać na nosie FBI by osiągnąć swoje własne cele, ale ostatecznie pomaga agentom w schwytaniu kryminalistów z Czarnej Listy. Wróć… pomaga agentce Keen, a powody, choć skrzętnie skrywa są dla widza łatwe do odgadnięcia. Widzimy też, jak sama Lizzy dochodzi do pewnych wniosków. Kobieta staje się coraz bardziej twarda i nieprzejednana w swoim fachu. Coraz więcej rzeczy dostrzega, ale współpraca z Reddingtonem oraz w trudnym fachu odciska na niej piętno.

Nie ma co się zbyt dużo rozwodzić, bo serial sam się obroni, jeśli tylko po niego sięgniecie. Swoją drogą to Reddington ma całkiem długą listę wrogów 🙂 Jestem ciekawa jak potoczą się losy Reddingtona w drugim sezonie, bo pierwszy pozostawił po sobie dobre wrażenie. Mam nadzieję, że poziom będzie wyrównany albo i lepszy niż w pierwszym sezonie.

Zdjęcie: Spider’s web