Co robić jesienią

Co robić jesienią

Jesień nie musi być smutna, szara bura i ponura. Kolorowe liście na drzewach nastrajają pozytywnie, nawet gdy pogoda za oknem nie jest zachęcająca. Zastanawiacie się, co robić jesienią i jak z niej w pełni korzystać?

Nie ukrywam, że jesień to nie jest pora roku, którą lubię. Długotrwałe deszcze i szare niebo zdecydowanie psują mi humor. Staram się go sobie poprawiać na wszelkie możliwe sposoby, by przetrwać i nie marudzić. Wszystko zależy od naszego nastawienia, a narzekanie przecież i tak nie sprawi, że pogoda się polepszy.

Jesień to wbrew pozorom pora roku, która sprzyja rozwojowi. We wrześniu uczniowie wrócili do szkół, z początkiem października studenci wracają na studia. Zostały już tylko trzy miesiące do końca roku! Uwierzycie? Przecież dopiero był styczeń, zaraz będzie kolejny. Właśnie dlatego jesień ma swoje plusy, bo jest czasem zadumy, podsumowań, ale także planowania i nowych początków. Co robić jesienią, by jej nie zmarnować? Poznajcie moją listę pomysłów.

Czytać książki

Koc, herbata, nocna lampka i maratony czytelnicze, a potem oczy na zapałki z niewyspania. Ale przecież jeszcze tylko jeden rozdział i już idę spać. Ale ten rozdział kończy się tak, że przeczytam jeszcze jeden. Znacie to? Uwielbiam ten stan niewyspania, kiedy czytam coś tak dobrego, że wcale nie ciągnie mnie do łóżka. Najlepszy zwłaszcza jesienią, kiedy nocą deszcz stuka w okno, a towarzystwem jest klimatyczne światło lampki.

Oglądać seriale i filmy

Latem, większość czasu wolnego spędzamy na dworze i nie mamy ochoty na męczenie oczu przed telewizorem. Jesienią, gdy wieczory są zimne, dobrze jest wskoczyć pod kocyk i włączyć serial lub film, który od dawna chciało się obejrzeć. Macie jakieś swoje ulubione? Podrzucajcie tytuły w komentarzu. Chętnie zobaczę Wasze propozycje.

Iść na spacer

Jeśli tylko pogoda sprzyja i możemy złapać promienie słońca, warto wychylić nos zza drzwi i pooddychać świeżym powietrzem. Robi się coraz zimniej, wietrzniej i bardziej deszczowo, ale niektóre dni są jeszcze dla nas w miarę łaskawe. Skorzystajmy z tego, póki możemy. Zabierzmy ze sobą przyjaciela, drugą połówkę czy psa. Towarzystwo zawsze jest mile widziane, a rozmowy w trakcie spaceru potrafią być naprawdę owocne.

Zbierać kasztany

Szelest liści pod stopami potrafi być naprawdę uspokajający. Ma w sobie coś ulotnego, ale także napawającego otuchą. Wystarczy też odrobinę się schylić, by sięgnąć po piękne brązowe kasztany, które mogą być wspaniałą ozdobą dla waszego domu. Jeśli macie dzieci, poświęćcie wieczory na robienie kasztanowych ludzików. Wystarczą wykałaczki lub zapałki, kasztany i odrobina chęci, by wyczarować świetne ozdoby. To nic trudnego, a radości będzie co nie miara.

Kupić dynię

Dwa lata temu wytłoczyłam moją pierwszą dynie i bardzo mi się to spodobało, chociaż miałam przy tym trochę pracy. Wyglądała jednak świetnie i postanowiłam powtórzyć to w zeszłym roku. Dynia to wdzięczny element dekoracyjny domu i zdjęć na bloga czy instagram. Dodatkowo można z niej ugotować zupę krem, będącą esencją jesieni. Mniam!

Iść na grzyby

Uwielbiam grzyby, zwłaszcza marynowane, ale… niestety się na nich nie znam i po cichu zazdroszczę tym, którzy odróżniają te jadalne od trujących. Jeśli wy się na nich znacie, powinniście wybrać się do lasu na poszukiwania. A nawet jeśli nie, to spacer w lesie nie zaszkodzi. Jesienna aura właśnie tam jest najbardziej widoczna i piękna.

Zrobić porządki w szafie

Jesienią wyciągnijmy z szafy ciepłe swetry, tuniki, narzutki. Przy okazji posegregujmy ubrania, podzielmy je na te, które są jeszcze okay, które już do niczego się nie nadają, na te, które możemy oddać potrzebującym czy sprzedać na olx. Pamiętajcie, że ktoś może potrzebować tych ubrań bardziej niż Wy. Ja ostatnio nazbierałam całkiem sporą reklamówkę, którą oddam dla innych ludzi.

DIY

Jesienne? Ja to się chyba nawet zabiorę za zimowe. W sklepach można już spotkać różne artykuły, a to, co teraz stworzymy będzie ozdobą dla domu lub prezentem dla bliskich. Wbrew pozorom wcale nie zostało tak dużo czasu, a żeby nie siedzieć po nocach, warto zacząć już teraz. Może nie jestem specjalistką, ale po troszeczkę i jakoś pójdzie.

Nauczyć się czegoś nowego

Języki, szydełkowanie, gotowanie? Jesień nie musi być czasem stagnacji i marazmu. Wykorzystaj to, co masz pod ręką i spróbuj zrobić to, co od dawna odkładasz.

Mam nadzieję, że tegoroczna jesień będzie owocna i nie będę mieć czasu na marudzenie. Liczę na to, że uda mi się jak najwięcej tej jesieni dokonać, zmienić i nauczyć 🙂 A jak tam Wasze jesienne plany?

Zdjęcie: własne