Belfer sezon 1 (2016)

Belfer sezon 1 (2016)

Asia, uczennica liceum w Dobrowicach zostaje znaleziona w lesie martwa. Chociaż ludzie chcą dowiedzieć się, kto przyczynił się do jej śmierci, robią wszystko by chronić własne interesy. W małym mieście, gdzie wszyscy się znają, łatwo jest o to by ukryć tajemnicę. Czy Belfer ją rozwiąże?

Asia, uczennica liceum w Dobrowicach zostaje znaleziona w lesie martwa. Chociaż ludzie chcą dowiedzieć się, kto przyczynił się do jej śmierci, robią wszystko by chronić własne interesy. W małym mieście, gdzie wszyscy się znają, łatwo jest o to by ukryć tajemnicę.

Przyznaję, że po serial sięgnęłam głównie ze względu na Macieja Stuhra. Jego gra aktorska zawsze mi się podobała i byłam ciekawa jak poradzi sobie w serialu o kryminalnym charakterze. Jego postać intryguje już w pierwszym odcinku. Twórcy pozwalają widzom zastanowić się nad tym, dlaczego polonista przeniósł się z Warszawy dającej wiele możliwości do małego miasta. Odcinek po odcinku odkrywamy jego motywacje odnośnie poszukiwań mordercy uczennicy liceum. Belfer okazuje się na tyle dociekliwy, że zaczyna to być problemem dla mieszkańców miasta.

Być może nieświadomość zakończenia serialu sprawiła, że aktorzy zagrali tak autentycznie, że rozwiązanie zagadki było dla widzów szokujące.  Nie umniejsza to jednak ich zdolnościom. Maciej Stuhr prowadzi nas przez serial płynnie, ale nie tylko on daje popis swoich aktorskich umiejętności. Głowę trzeba pochylić w pierwszej kolejności przed młodymi aktorami, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym fachem. Tutaj należy z całą pewnością wyróżnić Paulinę Szostak w roli Eweliny, dziewczyny walczącej o dobro swojego miasta, chociaż jej starania mogły wpędzić w tarapaty nie tylko ją, ale i wiele pośrednio związanych z tym osób. Brawa dla Mateusza Więcławka w roli Jaśka Molendy. Zagrał tak rozpieszczonego do granic możliwości dzieciaka, że chciałoby się go ustawić do pionu. Nieco mniejszy, ale równie ważny wkład w rozwój wydarzeń miała niepozorna Aleksandra Grabowska w roli Julki Molendy. Szczególnie jej utarczki z ojcem budziły w widzach emocje i pozwalały dostrzec, że w dziewczynie drzemie całkiem niezły potencjał. Pozostali również świetnie się spisali, jednak ich role nie były tak znaczące.

W serialu zagrały ponadto takie osobistości jak choćby rozchwytywana ostatnio Magdalena Cielecka w roli Katarzyny Molendy. Szczerze mówiąc, było mi jej trochę żal. Życie u boku męża, który traktował ją, jako ozdobę w towarzystwie i jak szmatę w domu musiało być koszmarem. Z resztą, dzieci traktował podobnie, chociaż Jasiek najpewniej przejąłby po nim schedę, więc miał taryfę ulgową, w porównaniu z Julką. Uroczo zagrał Piotr Głowacki wcielający się w rolę aspiranta Rafała Papińskiego. Chociaż on jeden naprawdę stał na straży prawa i mimo wszystkich przekrętów, starał się dociec prawdy, którą jego szef starał się zataić. Jakoś nie mogłam przyzwyczaić się do roli Pawła Królikowskiego grającego komendanta Sławomira Słotę. Widząc go w roli poczciwego Kusego z Rancza, aż nie mogłam przestawić się na to, że mógłby być takim krętaczem. Podobała mi się za to rola Łukasza Simlata, czyli serialowego Daniela Poręby. Łatwo było go oskarżyć dlatego, że lubił młode dziewczyny. Mógł być łatwym celem ze względu na swoje upodobania, ale jak widać pozory potrafią mylić. Bardzo dobra rola Krzysztofa Pieczyńskiego w roli Lesława Dobrzańskiego, reportera, który stoczył się na dno i popadł w alkoholizm tylko dlatego, że niegdyś popełnił błąd. To, jaką ogromną miał wiedzę i zdolność do dedukcji było godne podziwu.

Nad aktorami można by się długo rozwodzić, natomiast warto zwrócić uwagę na samą fabułę, która jak na polski serial jest naprawdę wyśmienita. Byłam zaskoczona, że scenariusz skonstruował m.in. Jakub Żulczyk. Po przeczytaniu jednej z jego książek, byłam przekonana, że nieprędko sięgnę po kolejną, a tu taka niespodzianka, że chyba jednak się skuszę. Siłą napędową są kontakty i związki między poszczególnymi postaciami na tle małych Dobrowic. Każdy każdego zna i to sprawia, że tajemnica krąży. Nikt nie wie, jak zginęła Asia, każdy chciałby się dowiedzieć, byleby tylko nie wyszły na jaw żadne brudy. Przez większość dziesięcioodcinkowego serialu widz ma podsuwane nowe tropy, podejrzewa różne osoby. Ciężko jest dociec prawdy. Bardzo dobrze skonstruowana fabuła, trzymająca w napięciu, zaskakująca. Jestem pozytywnie zaskoczona, wręcz nie mogę się doczekać drugiego sezonu, który będzie traktować o zupełnie czymś innym, w innym mieście. Czuję, że to będzie kolejny świetny, trzymający w napięciu kryminał.

Zdjęcie: własne

Zapisz

Zapisz

Zapisz



  • Gajka

    Dla mnie absolutnym No.1 był genialny Damięcki w roli bezwzględnego biznesmena gdzie pod płaszczykiem brudnych interesów okazało się,że ma uczucia i w pewnym sensie zrobiło mi się jego nawet żal…..Chapeau bas dla p.Grzegorza! 😉

    • Angelika

      Ja nie mogę się doczekać drugiego sezonu. Wystarczyło, że zobaczyłam teaser i umieram z ciekawości 😀 A Damięcki jako Molenda może i miał uczucia, ale wydaje mi się, że gdybyśmy dłużej przyglądali się jego relacji z Asią, mogłoby okazać się, że była dla niego tylko zabawką, tak jak jego żona była dla niego tylko ozdobą 🙁