Rok zmian w toku, czyli rzecz o tym, jak lubię rewolucje

Bardzo cenię sobie spokój i stabilizację, a zmiany wprowadzam głównie wtedy, gdy są konieczne. Od czasu do czasu odczuwam jednak głęboką potrzebę zmiany, ale nie drobnej i niewiele znaczącej. Jeśli zmiana to o 180 stopni, z przytupem, tak, żeby faktycznie była odczuwalna. Share This: